Mustang… dzikość w tłokach
55 lat na karku a w sercu, czy raczej w silniku – nadal drzemie ogień. Nie jest to jakiś płomień jak w innych rumakach z mojej stajni ale potencjał nadal jest! I to raczej większy niż mniejszy… Żar dzikości wciąż nie ostygł. Taki jest właśnie Ford Mustang! Swoją drogą ciekaw jestem czy za 50 lat…