|

Aukcja Magnificent Jewels Christie’s Genewa

W końcu, po pandemicznej przerwie aukcje wracają na salony. Dziś, w przepięknych wnętrzach Four Seasons Hotel des Bergues, w samym sercu Genewy, dom aukcyjny Christie’s zaprezentował najpiękniejsze klejnoty. Aukcja Magnificent Jewels, bo o niej mowa, to wieczór podczas którego zaprezentowano 77 wyjątkowych przedmiotów, sygnowanych przez najlepsze domu jubilerskie na świecie. Największe, genewskie show Christie’s – rozpoczął sam Rahul Kadiaka, szef departamentu biżuterii Christie’s. Doświadczenie i specyficzny rytm w jakim prowadzi on aukcje gwarantowały widowisko na najwyższym poziomie.

Od samego początku było na ‘bogato”…

Dość szybko, bo już jako 10 pozycja pojawił się pierwszy klejnot wart uwagi najwybredniejszych Klientów. Pierścionek Cartier’a z diamentem o słusznej masie 15.50ct. Diament w jakości D/VVS2, posiadał certyfikat instytutu GIA, w którym określono go jako kamień typu IIa. Po dość żywej ale krótkiej licytacji został on sprzedany za kwotę 1 026 000 franków, przekraczając dolną estymację o nieco ponad 500 tysięcy. 

Aukcja Christie's Mgnificent Jewels to prawdziwe klejnoty, jak ten diament o masie 15.50ct w doskonałej jakości, sprzedany za nieco ponad milion franków.
Aukcja Christie’s Mgnificent Jewels to prawdziwe klejnoty, jak ten diament o masie 15.50ct w doskonałej jakości, sprzedany za nieco ponad milion franków.
(foto via Christie’s)

Zaraz po nim pod aukcyjny młotek trafił, pochodzący z najsławniejszej kopalni Golconda – diament w kształcie gruszki o królewskiej wręcz masie 55.50ct! Diament w jakości D/VVS2, także określony przez GIA jako kamień typu IIa sprzedano za 4.83 miliona franków ! to około 20 990 500 złotych, licząc po średnim dzisiejszym kursie. Kamień jest jednak wart każdego franka i każdej złotówki na niego wydanych.

Aukcja Christie's
Diament 55.50ct D/VVS2
(foto via Christie’s)

Królewski skarb …

Emocje na dobre nie ostygły po sprzedaży pięćdziesięcio-karatowej gruszki  a już następna pozycja katalogowa rozgrzała je jeszcze bardziej. A wszystko za sprawą licytacji dwóch bransolet z diamentami. Bransolet które w przeszłości były własnością Marii Antoniny! Królewskie klejnoty „poszły” w królewskiej cenie, osiągając cenę 7.459 miliona franków (ponad 2 razy więcej od średniej estymacji). I tego się spodziewałem, zakładając słusznie iż 2 czy 3 miliony to niezbyt wiele jak za klejnoty z tak dobrze udokumentowaną historią.  Stworzona ok. 1776 roku, specjalnie  dla francuskiej królowej biżuteria, należała po jej śmierci  m.in. do Roberta I, księcia Parmy, oraz kilku innych znamienitych przedstawicieli linii książęcych.
Swoją drogą ciekawe musi to być uczucie – móc nosić biżuterię królowej Francji…

Diamentowe b
ransoletki Marii Antoniny
Bransoletki należące do Marii Antoniny
(foto via Christie’s)

Rubiny, szmaragdy, szafiry…

Niemało emocji wywołała także aukcja pozycji 18. Broszka, z naturalnym, niepoprawianym birmańskim rubinem, sygnowana Van Cleef & Arpels. Efektowny wzór, łączący doskonałej jakości rubin z diamentami w oprawie z żółtego złota, po dłuższej licytacji sprzedano za prawie 4.17 miliona franków.

Broszka z pięknym rubinem sprzedana za ponad 4 miliony franków.
(foto via Christie’s)

Skatalogowany pod nr 9, pierścionek Cartier, z naturalnym kolumbijskim szmaragdem sprzedano za  1 050 000 franków. Co ciekawe ani w katalogu ani w informacji podczas aukcji nie padła masa kamienia a jedynie jego wymiary 15.15 x 14.40 x 8.85 mm…

Szmaragdowy pierścionek Cartier
(foto via Christie’s)

Naszyjnik Van Cleef & Arpels, z pochodzącym z Kolumbii, przepięknej urody szmaragdem sprzedano za 1 530 000 franków. Kamień osadzono w towarzystwie okrągłych diamentów, co w połączeniu z żółtym złotem dało dość ciekawy efekt.

Naszyjnik z szmaragdem Van Cleef & Arpels
(foto via Christie’s)

12.44 ct to masa poduszki w kształcie jakiej wycięty był kaszmirski szafir, oprawiony w towarzystwie diamentowych bagiet, w platynie. Doskonały kamień i przepiękna barwa pozwoliły osiągnąć cenę 525 tysięcy franków.

Doskonałej jakości szafir sprzedano za 525 tysięcy franków
(foto via Christie’s)

Diamentowe pierścionki…

Pod poz. 52 skatalogowany został pierścionek z owalnym diamentem o masie 43.19ct. Nieskazitelnej czystości  diament, w najlepszej barwie D oprawiono w platynie. Diament o naprawdę dobrej brylancji wyglądał jakby został stworzony do tej delikatnej oprawy. Cena 3.27 miliona franków. 

43.19ct D/IF – prawdziwa piękność !
(foto via Christie’s)

Pierścionek z diamentem w soczystej barwie Fancy Intense Purplish Pink i masie 1.06ct sprzedano za  350 000 franków. Cena odpowiada średnim cenom transakcyjnym na rynku diamentów. Jest to dość ciekawa informacja – gdyż aukcje uchodziły zawsze za miejsce gdzie można było mniejsze, różowe diamenty kupić „nieco” taniej. Efekt znikających z rynku różowych diamentów widać już także na aukcjach … 

1.09ct Fancy Intense Purplish Pink
(foto via Christie’s)

Żywo żółty klejnot …

Prawdziwie królewski diament, w żywo żółtej barwie i czystości VVS1 pojawił się pod koniec aukcji. Diament o masie 42.98ct naprawdę był zachwycający. Zachwycający na tyle by osiągnąć cenę 2.8 miliona franków! Naprawdę gratuluję nowemu właścicielowi, gdyż kupił doskonały diament w naprawdę dobrej cenie! 

Doskonały diament o masie 42.98ct, w rewelacyjnej barwie Fancy Vivid Yellow
(foto via Christie’s)

Gwiazdy wieczoru …

Harry Winston stworzył wyjątkową broszkę. Markiza w barwie Fancy Light Pink o masie 7.37ct otoczona została czterema wyjątkowymi gruszkami o masie 10.31, 9.59, 9.38 oraz 4.87ct, w doskonałej barwie D – E i czystości IF – VVS2. Całość oprawiona w platynie przykuwa uwagę każdej osoby która znajdzie się w jej obecności. Cena osiągnięta 2 070 000 franków, powiem szczerze że liczyłem na więcej …

Diamentowa broszka Harrego Winstona
(foto via Christie’s)

Ostatnią pozycją dzisiejszej aukcji był pierścionek z różowym sercem. Sercem niebyle jakim! Doskonała barwa Fancy Vivid Purple-Pink i czystość SI1, no i oczywiście masa 6.75ct. Całość oprawiona w dość subtelnej oprawie, z diamentowymi bagietami na szynie obrączki.  Oczekiwania były pewnie gdzieś na poziomie  10 milionów franków (tak mi się wydaje obserwując realia rynkowe). Aukcja jednak nie szła zbyt żwawo i licytujący Max Fawcett zakończył ją po osiągnieciu kwoty 6 milionów franków. Tym to sposobem główna pozycja aukcyjnego katalogu nie osiągnęła ceny minimalnej i nie znalazła dziś nowego właściciela. Trochę szkoda …

Pamiętajcie, że moich wpisów nie można traktować jako rekomendacji – to po prostu moja opinia i chęć podzielenia się z Wami moją wiedzą nt. diamentów.
Wszelkie prawa autorskie – zastrzeżone.

Podsumowanie poprzednich aukcji znajdziecie w zakładce Aukcje
Inny ciekawy blog o diamentach znajdzie tutaj : MD Blog
Żywo purpurowo różowe serce nie znalazło dziś nabywcy …
(foto via Christie’s)

Podsumowując …

Dzisiejsza aukcja przyniosła organizatorom 53 661 500 franków. Całkiem dobry wynik jak na dość skromną liczbę wystawionych pozycji. Na 77 obiektów – nowego właściciela znalazło aż 69 przedmiotów, i to jest naprawdę dobry wynik! Aukcja przypominała aukcje te z najlepszych, przed pandemicznych czasów. Widać gołym okiem iż udział publiczności w tego typu wydarzeniach jest potrzebny. I to nie tylko organizatorom aukcji ale także i samym kupującym. Gratuluję Christie’s doskonałej aukcji i czekam na jutro co wydarzy się podczas wieczornej aukcji Sotheby’s.

Pamiętajcie, że moich wpisów nie można traktować jako rekomendacji – to po prostu moja opinia i chęć podzielenia się z Wami moją wiedzą nt. diamentów.
Wszelkie prawa autorskie – zastrzeżone.

Podsumowanie poprzednich aukcji znajdziecie w zakładce Aukcje
Inny ciekawy blog o diamentach znajdzie tutaj : MD Blog

Podobne wpisy

  • Mit zrównoważonych diamentów syntetycznych – prawda, której przemysł nie chce ujawnić…

    W ostatnich latach marketing diamentów syntetycznych bombarduje nas hasłami o „ekologiczności”, „zrównoważonym rozwoju” i „zerowym śladzie węglowym”. Czy te twierdzenia mają jednak pokrycie w rzeczywistości? Niestety, analiza faktów odsłania zupełnie inny obraz – jeden, który przemysł laboratoryjny woli ukrywać. Energetyczna prawda o diamentach z laboratorium… Produkcja diamentów syntetycznych to proces niezwykle energochłonny. Aby stworzyć jeden…

  • Aukcja Sotheby’s w Genewie …

    I tak oto kolejna „pandemiczna” aukcja za nami. Dziś gościliśmy w Genewie, gdzie we wnętrzach hotelu Mandarin Oriental, dom aukcyjny Sotheby’s zorganizował swoją wiosenną aukcję. W tym roku Magnificent Jewels and Noble Jewels został podzielony na 2 części. Pierwsza część odbyła się dziś, druga odbędzie się 13 maja, czyli za dwa dni. Jednak w tym wpisie…

  • Koniec kopalni Diavik: historia, która zmienia globalny rynek diamentów

    Są miejsca, które istnieją wbrew logice. Kopalnia Diavik, położona na wyspie jeziora Lac de Gras w północnej Kanadzie, była jednym z nich. Przez ponad dwie dekady funkcjonowała w środowisku, które dla większości działalności przemysłowej pozostaje niedostępne — w arktycznej tundrze, gdzie przez większą część roku dominują mróz, cisza i izolacja. W marcu 2026 roku ten…

  • |

    Cullinan – historia największego diamentu …

    Podział diamentu Cullinan był jednym z najbardziej ryzykownych momentów w historii jubilerstwa.Nie tylko dlatego, że kamień był największy. Ale dlatego, że jeden błąd oznaczałby bezpowrotną stratę czegoś, czego nie dałoby się już nigdy naprawić. W pracy z diamentami doświadczenie nie usuwa napięcia. Ono jedynie pozwala je unieść.I właśnie z takim napięciem mierzył się Josef Asscher…

  • |

    💎 Dlaczego diamenty pękają? Fakty, mity i naukowe wyjaśnienie

    Czy diamenty naprawdę są niezniszczalne? Diament od dekad funkcjonuje jako symbol absolutnej trwałości. W języku potocznym „twardy jak diament” oznacza coś, czego nie da się zniszczyć. Problem w tym, że to uproszczenie nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością fizyczną. Z naukowego punktu widzenia diament jest materiałem ekstremalnym, ale tylko w jednym aspekcie — odporności na…

  • Princess – nowoczesna królowa w świecie diamentów

    Diament to światło uwięzione w kamieniu, taniec refleksów, który ożywa w dłoniach rzemieślnika. Jego piękno nie jest dziełem przypadku – to wynik precyzji, geometrii i doskonałego cięcia. A jeśli istnieje szlif, który łączy klasyczną elegancję z nowoczesną odwagą, to bez wątpienia jest nim Princess – księżniczka wśród diamentów, symetria zaklęta w kanciastym kształcie, blask ujarzmiony przez ostre…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *